E-vivo.pl
Historia E-papierosów

Pierwsze pomysły na stworzenie „bezpiecznego” dla zdrowia palaczy papierosa sięgają połowy XX w. i były próbą odpowiedzi firm tytoniowych na nagonkę medialną o szkodliwości nikotyny i innych substancji wchodzących w skład papierosów. Jednak żadnej ze znanych nam marek nie udało się stworzyć produktu, który zostałby dobrze przyjęty przez konsumentów. Ciągłe problemy techniczne skutecznie uniemożliwiły wprowadzanie na rynek elektronicznych papierosów. Prace i kolejne pomysły poszczególnych producentów, ułożyć można w pewną chronologię porażek i sukcesów:
• lata 60: projekt „Premiere” firmy Philip Morris, okazał się zupełną klęską, nie przyjmując się wśród konsumentów
• I połowa lat 90: Philip Morris rozpoczął kolejne prace nad prototypem e-papierosa. Powstaje produkt o nazwie „Eclipse” – bezdymny papieros, który miał ograniczać wpływ biernego palenia o około 85-90%. Papieros emitował smak tytoniu bez tworzenia popiołu i dymu, produkował mniej rakotwórczych związków niż zwykłe dostępne na rynku papierosy, nadal jednak wytwarzał tlenek węgla i zawierał nikotynę.
• kolejną propozycja marki Philip Morris był „Acord”, emitujący o 83% mniej toksyn niż zwykłe papierosy (Philip Morris - Accord)
• w 2004 na rynku pojawił się chiński produkt „Ruyan”, pierwsza e-fajka.
• w 2006 powstał pierwszy e-papieros „Ruyan V8”. E-papierosy Ruyan pierwotnie wykorzystywały ultradźwięki, rozwój prac inżynierów pozwolił na wprowadzenie zastosowania elementu grzewczego. Polega on na tym, iż w trakcie „zaciągania się” zachodzi proces podgrzania płynu z nikotyną, przez co tworzy się następnie para wdychana przez palaczy. Metoda znacznie różni się od zwykłego palenia. Tradycyjne papierosy oprócz nikotyny, uwalniały jeszcze około 4000 substancji smolistych. Dzięki e-papierosom uzależnieni palacze, nie narażają się na ich wdychanie.
W Polsce wzmianki o elektronicznym papierosie pojawiły się w 2006, ale prawdziwy boom nastąpił w latach 2008 i 2009 kiedy powstało najwięcej firm sprowadzających i handlujących e-papierosami.